Życie seksualne dla większości z nas jest istotne. Nic więc dziwnego w tym, że chcemy jak najdłużej czerpać przyjemność z seksu. O ile kobiety są w stanie przeżywać wielokrotne orgazmy, o tyle mężczyźni zazwyczaj po szczytowaniu odczuwają zjazd energetyczny, w związku z czym nie ma mowy o dalszych zabawach. Odpowiedzią na potrzeby osób, które chcą wydłużyć przyjemność płynącą z seksu, jest edging, czyli świadome opóźnianie orgazmu. Na czym dokładnie polega odwlekanie rozładowania napięcia seksualnego, czy można się tego nauczyć i czy balansowanie na granicy orgazmu jest w pełni bezpieczne? Odpowiedzi na wszystkie te pytania znajdziecie w poniższym artykule.
Edging - co to jest?
Edging określany jest również jako surfowanie w seksie. Jest to forma balansowania na krawędzi orgazmu. Celem tego działania jest opóźnienie momentu szczytowania. Metoda może być stosowana zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn, jednak to panowie w przeważającej większości częściej ją stosują. Edging można praktykować zarówno w parze, jak i w pojedynkę, podczas masturbacji. Praktykowanie tego typu działań wymaga znajomości określonych technik, a, przede wszystkim, wysokiej świadomości własnego ciała, seksualności i reakcji na konkretną formę stymulacji.
Edging - dlaczego jest praktykowany?
Jaki jest powód stosowania techniki edgingu? Poza chęcią dłuższego odczuwania podniecenia, wielu panów chce dopasować się do potrzeb partnerki - kobiety zazwyczaj potrzebują więcej czasu, aby osiągnąć orgazm, z kolei, jak już wcześniej wspominaliśmy, mężczyzna po szczytowaniu traci zainteresowanie dalszą stymulacją. Edging to sposób na to, aby odczuwać spełnienie seksualne równocześnie z drugą połówką. Dodatkowo balansowanie na granicy orgazmu pozwala odzyskać koncentrację i podtrzymać energię. Zwracają na to uwagę seksuolodzy, którzy zauważają, że z tej techniki chętnie korzystają mężczyźni, którzy pracują do późnych godzin, a ich praca wymaga sporego skupienia. Jak to działa w ich przypadku? Pracując w godzinach nocnych, około godziny 3:00 (tzw. godzina tygrysa), stajemy się najmniej czujni i najbardziej senni. Edging pomaga mężczyznom w takiej sytuacji odprężyć się a równocześnie “naładować baterie”. Zazwyczaj panowie wówczas posiłkują się pornografią, potęgując podniecenie, następnie nie dopuszczając do wytrysku. Odwlekanie rozładowania napięcia seksualnego dostarcza też większej przyjemności niż klasyczna stymulacja. W trakcie blokowania momentu szczytowania organizm pozostaje na dłużej w stanie przyjemnego pobudzenia. Jest to też pomocna technika umożliwiająca naukę rozpoznawania i kontrolowania orgazmu, co jest szczególnie istotnym aspektem dla osób, które uważają, że szczytują zbyt szybko.

Edging - kontrolowanie orgazmu – czy można się tego nauczyć?
Świadome opóźnianie orgazmu jest trudne do opanowania, jednak możliwe. Wymaga to jednak sporych nakładów cierpliwości. Nie ma jednej skutecznej techniki, która pozwala wypracować kontrolę nad szczytowaniem. To kwestia indywidualna, którą warunkuje samoświadomość ciała i własnej seksualności. Istnieje jednak kilka metod, które pomogą wydłużyć przyjemność z seksu. Jedną z nich jest regularna masturbacja i obserwacja własnego ciała. Podczas samozadowalania się staraj się wychwycić moment, w którym jesteś o krok od szczytowania i przerwać na chwilę stymulację. Przerwa nie powinna być na tyle krótka, aby kolejny wykonany ruch prowadził do orgazmu i na tyle długa, by stracić zainteresowanie dalszą stymulacją. Tu pomocne mogą okazać się gadżety erotyczne. W przypadku kobiet może to być wibrator realistyczny - w tym wypadku warto zmniejszyć intensywność wibracji, aby nie stracić stanu podniecenia, a równocześnie nie dojść zbyt wcześnie. Sprawdzą się też wibratory łechtaczkowe - większość kobiet do osiągnięcia orgazmu potrzebuje różnorodnej stymulacji obejmującej nie tylko penetrację, ale i pieszczoty łechtaczki. Przerwanie masturbacji z użyciem masażera łechtaczki i pozostanie wyłącznie przy użyciu np. klasycznego dildo, pozwoli podtrzymać podniecenie, nie dopuszczając do orgazmu. Panowie z kolei mogą skusić się na masturbatory męskie lub akcesoria BDSM, np. męskie pasy cnoty, które blokują moment kulminacyjny, sprawiając tym samym, że orgazm ostatecznie będzie bardziej intensywny, dzięki czemu bardziej satysfakcjonujący. Mężczyźni mogą również nauczyć się edgingu manualnie. Podczas masturbacji czy współżycia, w momencie poprzedzającym orgazm należy ścisnąć żołądź penisa, uciskając przez ok. 30 sekund. Zdarza się, że panowie opracowują własne metody, opóźniając szczytowanie np. przy pomocy wyobrażania sobie aseksualnych sytuacji, przywoływania przykrych wspomnień z życia, czy sylwetek osób, które w żaden sposób ich nie pociągają. To pozwala na automatyczne obniżenie podniecenia.
Edging - jak ćwiczyć?
Jak już wcześniej wspominaliśmy, edging może być praktykowany solo i w parze. Na początek warto uczyć się techniki podczas masturbacji. W pierwszej kolejności bowiem należy dobrze poznać własne ciało i skupić na reakcjach organizmu. Co więcej, edging może być formą praktyki mindfulness, czyli uważności. Skupiając się na stymulacji i samo dotyku doświadczamy bardziej, tym samym uczymy się podążać za przyjemnością, pozbywając się skrępowania, które niestety wciąż wielu z nas towarzyszy w kontekście własnej cielesności. Jak ćwiczyć edging w samotności? Na początek zadbaj o to, aby nikt Ci nie przeszkadzał oraz, aby nie ograniczał Cię czas - w przeciwnym wypadku nie będzie trudno o rozproszenie, które może prowadzić do “wybicia” z rytmu i frustracji związanej z brakiem seksualnego spełnienia. Następnie zacznij stymulację w taki sposób, w jaki robisz to zazwyczaj. W momencie, gdy poczujesz, że orgazm jest blisko, zmniejsz intensywność pieszczot lub powstrzymaj się od dalszego dotykania. Gdy “fala” przedorgazmowa minie, wróć do samozadowalania się, zwiększając intensywność. Jak praktykować edging w parze? Nie będzie zapewne żadnym zaskoczeniem, jeśli napiszemy, że wszystko powinno zacząć się od szczerej rozmowy. Jasno określcie, jaka forma stymulacji jest dla Was najbardziej skuteczna i przyjemna, następnie ustalcie jednoznaczny znak - gest lub słowo, które będzie komunikatem, że jedna ze stron zbliża się do szczytowania. Gdy nadejdzie ten moment, zmniejszcie intensywność pieszczot lub przerwijcie je na chwilę, a następnie wróćcie do nich, pozwalając sobie na orgazm. Co istotne, edging w parze warto zacząć od “treningu” jednej z osób - równoczesna nauka balansowania na granicy orgazmu jest jeszcze trudniejsza, co może Was zniechęcić do kolejnych prób. Możecie też przetestować nowe techniki stymulacji, np. miłość turecką polegającą na równoczesnym masturbowaniu się i wzajemnym obserwowaniu reakcji - to nie tylko pomoże Wam opanować technikę opóźniania orgazmu, ale i dostarczy dodatkowych bodźców, potęgując podniecenie.

Edging - czy to bezpieczne?
Jedyną słuszną odpowiedzią na to pytanie jest: to zależy. Podobnie jak w przypadku zabaw BDSM, czy innych seksualnych eksperymentów. Jeśli edging jest w pełni kontrolowany, a samo balansowanie na granicy orgazmu nie przeradza się w przesadę, czy zachowania kompulsywne, jest bezpieczny i pozwala na poprawienie jakości życia seksualnego, korzystnie wpływając również na relację z partnerem, czy partnerką - zakochani bowiem dzięki temu mogą wspólnie szczytować, co wcale nie jest częstym zjawiskiem. Niestety, jak wszystko, edging ma również ciemne strony. Może bowiem wywołać problemy z osiągnięciem orgazmu - zbyt częste powstrzymywanie się od orgazmu może sprawić, że organizm zostanie tak “zaprogramowany”, że nie będzie w stanie dopuścić do szczytowania. To z kolei może rodzić nie tylko frustrację, ale i problemy w sytuacji, gdy para zdecyduje się na powiększenie rodziny - zdarza się, że wieloletnie praktykowanie edgingu uniemożliwia mężczyźnie zapłodnienie partnerki, gdyż stosunek nie kończy się wytryskiem.
Odwlekanie rozładowania napięcia seksualnego wymaga cierpliwości, jednak opanowanie tej techniki przynosi wiele korzyści zarówno dla osoby uskteczniającej opóźnienie orgazmu, jak i dla drugiej strony, która może liczyć na dłuższą przyjemność podczas zbliżeń. Warto jednak pamiętać, że mimo wszystko to ingerencja w naturalne reakcje organizmu, a przesada może szybko przerodzić się w zaburzenie, które może znacząco obniżyć jakość życia seksualnego.
Darmowa dostawa



